Moje i jej. Moje zżółkły, a jej pojawił się nowy, tym razem prawie na pewno, czwóreczka górna prawa. Pare razy już mi się zdawało, że coś tam jest. Czy to możliwe, że zęby pojawiają się i znikają…? Jest to 9 ząbek. Mała jest marudna, dostaje czopki na noc, ale niestety one dość krótko działają i może dlatego ostatnio chodzę z oczami jak na zapałkach (przez to piję kawę, przez to mam nieładne zębiska), bo budzi się na karmienie jak gdy miała kilka miesięcy. Niestety kiepsko też ostatnio je, waży tylko około 10 kg, nie ma szans by dobiła 12 kilo nim skończy rok, tak by potroić wagę urodzeniową. Pocieszam się tym, że widocznie wydłużyła się – widać to po ubrankach.
No a je niewiele, bardzo bardzo powoli, nie daje się karmić łyżeczką i je tylko wybrane potrawy. Nie ma tak, że obmyślę sobie jadłospis na kilka dni, lub choć na weekend i sobie wszystko dla ułatwienia przygotuje. Muszę próbować, a to chlebek, a to ryż, a to jabłuszko,a to chrupki ryżowe, najlepiej zjada mięso z nogi kurczaka. Słoiczków nie toleruje, bananów i cytrusów jeść nie może. Ciężko jest. Już wkrótce wizyta u alergologa. Miałam nadzieję, że jest lepiej z alergią próbowałam pić soję i raczej nie było objawów. Raczej… bo drapała się po brzuszku, co jeszcze kilka tygodni temu się zdarzało, ale ostatnio już nie. Nie jestem pewna czy to na skutek alergii. Po jakimś czasie spróbowałam z mlekiem i tu to samo, poza drapaniem się (wciąż) nie widać efektów….Może jej przeszło, może probiotyk pomógł. Mam nadzieję.
Wracając do moich zębów to są brzydkie, a konkretnie to po prostu żółte. Muszę poczytać na paskach wybielających czy mogę ich używać karmiąc (znalazłam tu, wprawdzie nie o paskach, ale podejrzewam, że “chemia” ta sama). Piję ostatnio dużo kawy, w tym też inki i herbaty. No i przyznaję się, zdarza mi się pójść spać (paść na nos do łóżka) bez zmycia makijażu i bez umycia zębów.
Masakra.
Mała coraz więcej chodzi, zachęcamy ją z mamą, stawiamy kilka kroków przed sobą i wołamy do siebie i ona dobiega i wpada w ramiona, te końcóweczki są dość chwiejne, ale co tam. Chciałabym by już chodziła, ciężko z nią tak maszerować po sklepie w półskłonie trzymając za jedną rękę (za dwie się nie zgadza). No ale nic na siłę, spokojnie czekam:)